Gdańsk • testy, recenzje, komfort jazdy+48 58 380 27 16
Exorcismbypentesty, recenzje, komfort jazdy

Testy, recenzje i komfort jazdy • 02 z 06

Fotel i pozycja za kierownicą

O wygodzie podczas długiej jazdy decyduje kilkanaście centymetrów regulacji i kwadrans poświęcony na ich ustawienie. Ten tekst prowadzi krok po kroku przez wszystko, co warto sprawdzić, zanim ruszymy w dłuższą trasę.

zaktualizowano

Wnętrze komfortowego samochodu z wygodnym fotelem i czytelnymi wskaźnikami
Wnętrze komfortowego samochodu z wygodnym fotelem i czytelnymi wskaźnikami

Dlaczego fotel jest ważniejszy niż silnik

Po pięciu godzinach jazdy nikt nie pamięta, jak auto przyspieszało na wjeździe na obwodnicę. Pamięta się natomiast, że drętwiało udo, że nie było gdzie oprzeć lewej stopy i że zagłówek uparcie popychał głowę do przodu. Fotel jest jedynym elementem auta, z którym mamy kontakt przez cały czas jazdy, a mimo to zwykle poświęca mu się najmniej uwagi przy zakupie.

Problem pogłębia się z wiekiem. Kręgosłup wybacza mniej, mięśnie szybciej się męczą, a nawyk siedzenia w jednej pozycji utrwala się przez lata. Kierowca po pięćdziesiątce odczuwa złe ustawienie po kilkudziesięciu minutach, podczas gdy ktoś młodszy wytrzyma pół dnia i niczego nie zauważy. To nie jest wada, tylko powód, żeby traktować dobór fotela poważnie i nie ustępować sprzedawcy, który się spieszy.

Regulacje, które trzeba sprawdzić

Minimum to regulacja wysokości siedziska, kąta oparcia, odległości od pedałów oraz wysokości zagłówka. Bardzo przydaje się osobna regulacja kąta samego siedziska, bo pozwala unieść przednią krawędź i odciążyć uda. Jeśli w aucie jej brakuje, wysocy kierowcy zwykle kończą z podkurczonymi nogami, a niżsi z krawędzią siedziska wbijającą się pod kolano. Sprawdzenie zajmuje minutę i warto je zrobić od razu.

Druga rzecz to zakres regulacji, a nie sama jej obecność. Zdarza się, że fotel ma wszystkie przełączniki, ale suwa się za krótko albo oparcie nie chce stanąć na tyle pionowo, żeby łopatki miały oparcie. Warto ustawić się w skrajnych pozycjach i sprawdzić, czy pożądane ustawienie mieści się w środku zakresu. Jeśli wypada na granicy, po kilku miesiącach zabraknie miejsca na korektę.

Podparcie lędźwiowe i długość siedziska

Podparcie lędźwiowe powinno trafiać w naturalne wygięcie kręgosłupa, mniej więcej na wysokości paska od spodni. Zbyt wysoko ustawione przesuwa nacisk na środek pleców i po godzinie zaczyna uwierać. Regulacja tylko w jednej płaszczyźnie bywa niewystarczająca, dlatego w autach pretendujących do miana komfortowych szuka się podparcia regulowanego zarówno w pionie, jak i w głąb oparcia.

Długość siedziska ma znaczenie równie duże, a mówi się o niej rzadko. Udo powinno spoczywać na siedzisku na niemal całej długości, z prześwitem około dwóch palców przed kolanem. Zbyt krótkie siedzisko zostawia nogę bez podparcia i po dwóch godzinach odzywa się to bólem w kolanie. Zbyt długie uciska tętnicę pod kolanem i wywołuje mrowienie, które łatwo pomylić z problemem zdrowotnym.

Kierownica, pedały i lusterka

Kierownica powinna dać się przysunąć na tyle, żeby przy wyprostowanych ramionach nadgarstki spoczywały na jej górnej krawędzi. Jeśli auto ma regulację tylko wysokości, wysoki kierowca zwykle kończy z wyciągniętymi rękami, a niski z kolanami pod deską rozdzielczą. Przy okazji sprawdzamy, czy wskaźniki są widoczne w całości, bo obręcz potrafi zasłonić dokładnie ten fragment, na który patrzymy najczęściej.

Pedały ustawiamy na końcu. Prawa noga przy pełnym wciśnięciu hamulca powinna zachować lekkie ugięcie w kolanie, a lewa mieć wygodne miejsce do odpoczynku. Lusterka reguluje się już po ustawieniu fotela, nigdy wcześniej, i sprawdza w ruchu, czy martwe pole zamyka się płynnie. Auto komfortowe to takie, w którym cała ta sekwencja daje się wykonać bez kompromisów.

Test dwóch godzin

Wszystkie ustawienia weryfikuje dopiero czas. Dlatego warto poprosić o jazdę próbną trwającą co najmniej dwie godziny, najlepiej z postojem w połowie. Pierwsze czterdzieści minut niemal zawsze wypada dobrze, bo nowość maskuje drobne niedogodności. Dopiero po godzinie zaczynamy poprawiać się na fotelu, przekładać łokieć i szukać wygodniejszego miejsca dla nogi. Ten moment jest najcenniejszą informacją z całego testu.

Po powrocie warto wysiąść, przejść kilkadziesiąt kroków i wsiąść ponownie. Jeżeli plecy zesztywniały, a wstawanie wymaga oparcia się o dach, auto raczej nie sprawdzi się na wakacyjnej trasie. Jeżeli natomiast wysiada się swobodnie i po pięciu minutach nie pamięta się o jeździe, to najlepsza rekomendacja, jaką fotel może otrzymać, i warto zapisać ją w notatkach.

  • 01Fotel ustawiamy przed lusterkami i kierownicą, nigdy odwrotnie.
  • 02Pożądana pozycja powinna wypadać w środku zakresu regulacji, nie na jego granicy.
  • 03Prawdziwą ocenę fotela poznajemy dopiero po drugiej godzinie jazdy.

Następny tekst

Wyciszenie i zawieszenie