Gdańsk • testy, recenzje, komfort jazdy+48 58 380 27 16
Exorcismbypentesty, recenzje, komfort jazdy

Testy, recenzje i komfort jazdy • 05 z 06

Komfort zimą i widoczność

Od listopada do marca auto ocenia się zupełnie inaczej. Liczy się tempo nagrzewania kabiny, skuteczność odmrażania szyb, jakość świateł i to, czy da się wygodnie prowadzić w grubej kurtce.

zaktualizowano

Samochód na podnośniku podczas zimowego przeglądu w jasnym warsztacie
Samochód na podnośniku podczas zimowego przeglądu w jasnym warsztacie

Pierwsze minuty po uruchomieniu

Zimowy poranek jest najuczciwszym testem, jaki można przeprowadzić. Wsiadamy do zimnego auta, uruchamiamy je i patrzymy na zegarek. Interesuje nas, po ilu minutach z nawiewów idzie ciepłe powietrze, po ilu topnieje szron na wewnętrznej stronie szyby i kiedy kierownica przestaje być nieprzyjemnie zimna w dotyku. Różnice między autami tej samej klasy bywają tu naprawdę duże.

Warto też sprawdzić, jak zachowuje się fotel. Skórzana tapicerka wygląda dobrze, ale zimą jest twarda i lodowata przez pierwszy kwadrans, jeśli nie ma podgrzewania. Materiał grzeje się szybciej i lepiej znosi mróz, choć trudniej go wyczyścić po mokrych butach. Dla kogoś, kto codziennie rano przejeżdża krótki dystans, ta różnica ma większe znaczenie niż wygląd wnętrza na zdjęciach.

Klimatyzacja i zaparowane szyby

Największym problemem zimą nie jest mróz, tylko wilgoć. Mokre buty, kurtki i oddech pasażerów osadzają się na szybach i potrafią odciąć widoczność w kilkanaście sekund. Sprawna klimatyzacja osusza powietrze i rozwiązuje ten problem, dlatego zimą włącza się ją razem z ogrzewaniem, a nie zamiast niego. Auto, w którym da się to zrobić jednym przyciskiem, oszczędza sporo nerwów.

Podczas jazdy próbnej warto sprawdzić, czy istnieje osobny tryb szybkiego odmrażania i jak głośno pracuje dmuchawa na najwyższym biegu. Jeżeli hałas jest tak duży, że trzeba wyłączyć radio, po miesiącu zacznie to przeszkadzać. Dobrze sprawdzić też, czy nawiewy kierują strumień na boczne szyby przy lusterkach, bo właśnie tam brak widoczności jest najbardziej niebezpieczny przy skręcaniu.

Światła i widoczność o zmierzchu

Zimą większość jazdy odbywa się po zmroku albo w szarówce. Dlatego jazdę próbną warto umówić na późne popołudnie i przejechać odcinek drogi bez oświetlenia. Sprawdzamy zasięg świateł mijania, ostrość granicy światła i cienia oraz to, czy kontrolki na desce rozdzielczej nie odbijają się w szybie. Zbyt jasno podświetlony ekran środkowy potrafi zmęczyć oczy w ciągu godziny.

Osobna sprawa to lusterka. Podgrzewane szkło i elektryczne składanie nie są ozdobą, tylko realnym ułatwieniem w mroźny poranek. Warto sprawdzić, czy lusterko wewnętrzne przyciemnia się samo, bo światła jadących z tyłu pojazdów są dziś znacznie jaśniejsze niż dawniej i po zmroku męczą wzrok szybciej, zwłaszcza kierowcom, którzy noszą okulary do prowadzenia.

Podgrzewane elementy, które naprawdę pomagają

Z listy dodatków zimowych trzy sprawdzają się niemal zawsze: podgrzewanie foteli, podgrzewanie kierownicy i podgrzewana szyba czołowa. Pierwsze pozwala szybciej rozluźnić plecy, drugie umożliwia prowadzenie bez grubych rękawic, trzecie skraca poranne skrobanie do zera. Wszystkie trzy działają od razu po uruchomieniu i nie wymagają czekania, aż cały układ chłodzenia osiągnie temperaturę pracy.

Mniej przydatne bywają rozwiązania, które brzmią atrakcyjnie w opisie: podgrzewane tylne fotele w aucie, którym jeździ się zwykle we dwoje, czy skomplikowane sterowanie strefami temperatury, obsługiwane wyłącznie z ekranu. Zimą liczy się to, co da się włączyć jednym ruchem w rękawiczce, nie przeglądając menu. Fizyczne pokrętło ogrzewania jest pod tym względem trudne do pobicia.

Przygotowanie auta na sezon

Przed zimą warto wykonać kilka czynności, które kosztują niewiele, a wyraźnie podnoszą komfort. Wymiana piór wycieraczek, uzupełnienie płynu do spryskiwaczy odpornego na mróz, sprawdzenie akumulatora, przegląd stanu uszczelek w drzwiach i przesmarowanie ich preparatem silikonowym. Do tego komplet opon zimowych założony przed pierwszym przymrozkiem, a nie po nim, gdy w warsztatach robi się kolejka.

Osobno warto przemyśleć wyposażenie bagażnika. Skrobaczka, miotełka, mocna latarka, koc, rękawice robocze i przewody rozruchowe zajmują mało miejsca, a potrafią uratować wieczór. Kierowcy jeżdżący regularnie dłuższymi trasami dokładają jeszcze termos i zapasowe okulary. To nie jest przesada, tylko wniosek z wielu zimowych wyjazdów wzdłuż wybrzeża, gdzie pogoda zmienia się szybciej niż prognoza.

  • 01Zimą klimatyzację włącza się razem z ogrzewaniem, żeby osuszyć powietrze.
  • 02Jazdę próbną warto umówić po zmroku, bo wtedy widać jakość świateł.
  • 03Najlepsze dodatki zimowe to te, które włącza się jednym ruchem w rękawiczce.

Następny tekst

Recenzja po długiej trasie