Krok 01
Ustalenie, dla kogo piszemy
Przed wyjazdem zapisujemy, jakiego kierowcę mamy na myśli: ile osób wozi regularnie, jaki ma tygodniowy
przebieg, czy parkuje w garażu czy na ulicy, czy jeździ głównie po mieście czy trasą. Bez tego założenia
ocena wisi w próżni, bo to samo auto bywa świetne dla jednej osoby i uciążliwe dla innej.
Krok 02
Trzydzieści minut na postoju
Jazdę poprzedza spokojne badanie auta na stojąco. Wsiadanie i wysiadanie, ustawienie fotela, zasięg
regulacji, widoczność przez słupki, wysokość progu bagażnika, rozmieszczenie schowków i czytelność
przycisków. Ten etap bywa rozstrzygający, bo wad nadwozia nie da się nadrobić żadnymi zaletami układu
jezdnego.
Krok 03
Trasa w trzech odcinkach
Jedziemy zawsze tą samą pętlą: odcinek miejski z manewrami i parkowaniem, droga krajowa z wyprzedzaniem
i bocznym wiatrem, wreszcie fragment nawierzchni w gorszym stanie. Każdy odcinek ma osobne punkty
obserwacji, a nierówności pokonujemy dwukrotnie, raz wolniej i raz szybciej, żeby poznać charakter
zawieszenia.
Krok 04
Notatki na gorąco i po nocy
Zaraz po powrocie spisujemy wrażenia w aucie, jeszcze przed wyjściem. Drugi zestaw notatek powstaje
następnego dnia rano, gdy opadnie efekt nowości, a ciało zdąży zareagować na kilka godzin siedzenia.
Porównanie obu zapisów pokazuje, co było emocją, a co rzeczywistą cechą konstrukcji.
Krok 05
Rozmowa i dopiero potem tekst
Przed publikacją omawiamy wnioski z kilkoma osobami, które jeździły podobnymi autami, w tym z kimś, kto
zwykle podróżuje z tyłu. Jeżeli ich doświadczenia przeczą naszym, wracamy na trasę albo zaznaczamy
rozbieżność w tekście. Dopiero po tym etapie powstaje gotowy opis, który trafia do działu głównego.
Jeżeli jakiegoś elementu nie udało się sprawdzić, na przykład zachowania auta przy pełnym obciążeniu albo
pracy ogrzewania przy mrozie, zapisujemy to w tekście wprost. Brak informacji jest uczciwszy niż domysł
podany w formie oceny.